• Maja Gajewska

Autoportret w ruchu - spotkanie z artystą Tomaszem Wiktorem.



W jednej z sal Muzeum Narodowego biega kilkanaście osób. Prawdopodobne wydają się dwie możliwości. Albo są to dzieci i sama wystawa wydaje się o wiele mniej atrakcyjna, niż perspektywa rozwinięcia znacznej prędkości na śliskiej muzealnej podłodze. Albo obserwujemy w akcji słabo zorganizowaną grupę włamywaczy, którzy uruchomili alarm, chcąc wejść w posiadanie dzieła wartego miliony. Okazuje się, że nasze przypuszczenia są mocno chybione. Owszem, ekspozycja muzealna jest wyjątkowo cenna, gdyż wnętrza Pawilonu Czterech Kopuł do końca sierpnia goszczą wystawę jednej z najsłynniejszych artystek na świecie. "Abakanowicz. Totalna" to prezentacja prawie 400 dzieł z tkaniny, drewna, metalu ale też innych materiałów, które Magdalena Abakanowicz, wykorzystywała tworząc swoje wielowymiarowe prace. Sformułowanie, że "ktoś" lub "coś" nie wymaga rekomendacji może wydawać się frazesem, ale w tym wypadku właśnie tak jest.



Wrocławskie Muzeum Narodowe posiada największą na świecie kolekcję prac rzeźbiarki, choć nazwanie tak Abakanowicz jest dość dużym uproszczeniem i nie mam na myśli tu faktu, że na wystawie podziwiać można również jej rysunki, grafiki i fotografie. O jednej z najbardziej uznanych polskich artystek współczesnych i jej pracach napisano już wiele, dlatego w dalszej części, mimo mojego uwielbienia dla prac twórczyni, tekst ten poświęcę wydarzeniu towarzyszącemu wystawie „Abakanowicz. Totalna”, a mianowicie spotkaniu z artystą i moim przyjacielem Tomaszem Wiktorem, brawurowo prowadzonemu przez kustosz Barbarę Przerwę.



Oprócz prezentacji działalności multimedialnego artysty i historii jego indywidualnych poszukiwań wielowymiarowego wyrażania siebie, spotkanie obejmowało warsztaty ekspresji ciałem, stąd wspomniane na wstępie biegi uczestników wydarzenia. Swoją drogą Tomku, czy wiedziałeś, że sama Magdalena Abakanowicz, zanim podjęła studia na warszawskiej ASP, z powodzeniem uprawiała lekkoatletykę i ma na koncie kilka medali mistrzostw Polski? Ale wróćmy do Autoportretu w ruchu. Absolwent wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych od 2009 roku rozwija autorski program komputerowy umożliwiający mu tworzenie obrazów w tzw. rzeczywistości rozszerzonej. Na potrzeby własnej ekspresji porusza się po wielu obszarach sztuki, od rysunku, przez Vj’ing, po teatr i taniec. Warto wspomnieć, iż jest laureatem Grand Prix w Art of Code Wrocław 2015 za najlepszą aplikację łączącą sztukę z nowymi technologiami. W trakcie spotkania w Pawilonie Czterech Kopuł, będąc uczestnikami warsztatów i jednocześnie grupą badawczą, mogliśmy na własnym ciele przetestować wyrażanie się poprzez ruch, by móc zastanowić się, czy artyści powinni rozwijać kreatywne umiejętności swojego ciała.


Prowadząca spotkanie, kustosz muzeum, słusznie zauważyła, że projekt Tomka Wiktora to marzenie każdego tancerza. A dziesięciolecia temu, wybitny artysta - Frank Zappa, cynicznie stwierdził, że opowiadanie o muzyce, jest jak tańczenie o architekturze. Tymczasem, działając na styku różnych dziedzin sztuki, Barbara Przerwa i Tomasz Wiktor udowodnili, że wszystko jest możliwe.







Ważne strony:

https://tomaszwiktor.com

https://mnwr.pl/category/oddzialy/pawilon-czterech-kopul/

41 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
  • png-clipart-shopping-cart-software-computer-icons-shopping-cart-text-shopping-centre
  • Facebook - Czarny Krąg
  • Instagram - Czarny Krąg
  • png-clipart-web-development-computer-icons-world-wide-web-web-design-symmetry-thumbnail